Farès Ziam ma najdłuższą aktywną serię zwycięstw w dywizji lekkiej UFC, ale francuski pretendent twierdzi, że liczba ta nic nie znaczy, gdy drzwi klatki się zamkną. Ziam wraca do walki w najbliższą sobotę na gali UFC Fight Night, gdzie zmierzy się z Australijczykiem Tomem Nolanem, dążąc do przedłużenia swojej passy do siedmiu kolejnych zwycięstw.
29-latek pokonał w drugiej rundzie Nazima Sadychowa na gali UFC 323 w grudniu ubiegłego roku. Pomimo swojej pozycji w rankingu i niedawnego zakończenia, Ziam ponownie zmierzy się z przeciwnikiem spoza rankingu, a nie z innym zawodnikiem wagi lekkiej z czołowej piętnastki. To sytuacja typowa dla tego małomównego zawodnika, który często był pomijany na rzecz bardziej znanych nazwisk z większą liczbą obserwujących w mediach społecznościowych.

Trening z Mistrzami
Po zwycięstwie nad Sadykhovem, Ziam wykonał wyjątkowy ruch w karierze. Podczas kolacji ze swoim menedżerem, Alim Abdelazizem, zaproponował podróż do Denver w Kolorado, aby pomóc Justinowi Gaethje w przygotowaniach do walki o tymczasowy tytuł z Paddym Pimblettem. Obaj zawodnicy wagi lekkiej nie mieli ze sobą bezpośredniego kontaktu poza Abdelazizem, który jest również menedżerem Gaethje.
Ziam był ciekaw warunków treningowych w prywatnym ośrodku Trevora Wittmana pod Denver i uważał, że jego gabaryty i umiejętności mogą przynieść korzyści obozowi Gaethjego. Abdelaziz zorganizował mu taką możliwość, a Ziam spędził sześć tygodni w Kolorado, asystując w programie „The Highlight” przed galą UFC 324.
Przemieniające doświadczenie
„To było dla mnie wspaniałe doświadczenie” – powiedział Ziam. „Nauczyłem się tak wielu szczegółów, tak wielu rzeczy; rozwinąłem się i osiągnąłem wyższy poziom”. Pochwalił trenerskie doświadczenie Wittmana i atmosferę siłowni, porównując ją do miniaturowego UFC Performance Institute. Wyjazd przyniósł coś więcej niż tylko rozwój techniczny. Po zwycięstwie Gaethjego nad Pimblettem, nowo koronowany tymczasowy mistrz publicznie poparł Ziama podczas konferencji prasowej po walce, nazywając go talentem na poziomie mistrzowskim, przeznaczonym do rywalizacji z najlepszymi w dywizji.
- Farès Ziam ma na koncie sześć zwycięstw z rzędu w UFC.
- Spędził sześć tygodni w Denver, trenując z Justinem Gaethje przed galą UFC 324.
- Po zdobyciu tymczasowego złota Gaethje publicznie chwalił Ziama jako przyszłego kandydata do tytułu.
- W tę sobotę Ziam zmierzy się z nieklasyfikowanym Tomem Nolanem, a nie z innym sklasyfikowanym przeciwnikiem.

Wyzwanie Nolana
Kolejnym przeciwnikiem Ziama jest Tom „Big Train” Nolan, 26-letni absolwent Dana White's Contender Series z Brisbane. Nolan ma za sobą serię czterech zwycięstw z rzędu. Choć Ziam przyznał, że początkowo liczył na rywala z rankingu po swoim ostatnim występie, nie ma żadnych zastrzeżeń do tego zestawienia.
„Po mojej ostatniej walce myślałem o zawodniku z rankingu, ale po tym, jak zobaczyłem, że wielu ludzi toczy walki w mojej dywizji – wszyscy zawodnicy z rankingu mają walki, ja nie, to w porządku, żeby walczyć z Tomem” – wyjaśnił Ziam. „To dobry facet, dobry zawodnik, bardzo niebezpieczny, więc skupiam się na tym”. Ta walka to kluczowa szansa dla obu mężczyzn. Dla Nolana to szansa, by udowodnić, że zasługuje na miejsce w zawodach rankingowych na początku swojej kariery w UFC. Dla Ziama to okazja, by pokazać, że jest o poziom wyżej od wschodzącego prospekta i zasługuje na kolejnego, prestiżowego przeciwnika.
| Wojownik | Rekord |
|---|---|
| Farès Ziam | 15-4 (6 wygrane w UFC z rzędu) |
| Tom Nolan | 11-2 (4 wygrane w UFC z rzędu) |
| wydarzenie | Noc walki UFC |
| Data | Ta sobota |
| Ostatnia walka Ziama | Zwycięstwo przez TKO przeciwko Nazimowi Sadychowowi, UFC 323 |
| Ścieżka Nolana | Zwycięzca kontraktu Dany White'a na Contender Series |
Ziam uparcie twierdzi, że skupia się wyłącznie na czekającym go zadaniu. „Po pierwsze, pokonam Toma Nolana i na tym się koncentruję” – stwierdził. „Jestem tu, żeby walczyć w sobotę; nie jestem tu, żeby walczyć za trzy miesiące, w Paryżu czy gdziekolwiek indziej”. Bagatelizuje znaczenie swojej passy zwycięstw, traktując każdą walkę jako osobne wyzwanie. „Kiedy walczę, nie myślę o mojej passie zwycięstw” – powiedział Ziam. „Dla mnie każda nowa walka musi zostać wygrana; passa zwycięstw to już przeszłość”. Ma w głowie potencjalne wezwania do walki, gdyby wygrał, ale nie chce wybiegać tak daleko w przyszłość, powtarzając, że najpierw musi załatwić swoje sprawy w sobotni wieczór.
Walka i rozmowa
Podziel się swoją opinią na temat tej historii
Rozpocznij rozmowę
Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią. Omów walkę, reakcje i przewidywania z innymi fanami.