Sean O'Malley nie wchodzi do swojej kolejnej walki w UFC, udając, że pierwotny plan w jego głowie zakładał walkę z Aiemannem Zahabim. Chciał Petra Yana. Chciał rewanżu, hałasu, kłótni, starego wyniku, który wciąż tkwi w wadze koguciej niczym siniak, którego nikt nie przestał naciskać.
O'Malley powiedział, że naciskał na Yana podczas gali UFC w Białym Domu, ale do walki nigdy nie doszło. Jego linia była ostra i bardzo w jego własnym stylu. Powiedział, że pokonał Yana ostatnim razem, więc Yan nie chciał z nim walczyć ponownie. To nie jest ciche wezwanie. To O'Malley wciąga jedną z najbardziej kontrowersyjnych walk w dywizji z powrotem do sali, zanim jeszcze zdąży się odbyć 14 czerwca.
Pierwsza walka O'Malleya z Yanem na UFC 280 nigdy tak naprawdę nie ostygła. O'Malley oficjalnie wygrał niejednogłośną decyzją, ale wiele osób wciąż spiera się o karty punktowe. Taki wynik może się ciągnąć za nimi latami. Dla O'Malleya to zwycięstwo, na które może się powoływać za każdym razem, gdy pada nazwisko Yana. Dla Yana to rodzaj porażki, która zawsze zachęca do ponownego spotkania.
Dlatego najnowsze komentarze O'Malleya są tak ostre. Nie krytykuje przypadkowego zawodnika wagi koguciej. Krytykuje człowieka, którego wielu fanów wciąż łączy z jego awansem do walki o tytuł. Drugie zwycięstwo nad Yanem nie tylko rozwiałoby stare plotki. Przywróciłoby O'Malleya do najgłębszej dyskusji o mistrzostwie.

Zahabi ma teraz szansę, której Yan nie wykorzystał
Zamiast tego, O'Malley ma przed sobą Aiemanna Zahabiego 14 czerwca. To nie jest rewanż, jakiego by chciał, ale nie jest to też walka bez znaczenia. Zahabi przystępuje do walki z serią siedmiu zwycięstw, co zmienia nastroje wokół tego starcia. Nie dostaje sławnego przeciwnika w ramach łaski. Zasłużył na miejsce, gdzie jedna dobra noc może rozwalić dywizję.
O'Malley docenił Zahabiego za jego wytrzymałość, wytrzymałość i doświadczenie. Zwrócił również uwagę na kickboxing Zahabiego, który jest właśnie tym elementem tej walki, który może uczynić pierwsze rundy ciekawymi. O'Malley wciąż jest większą gwiazdą i bardziej klarownym nazwiskiem dla przeciętnej publiczności, ale Zahabi nie pojawia się tu tylko jako ozdoba. Ma prawdziwą passę, autentyczną pewność siebie i spokojny styl, który potrafi ukarać zawodnika, który wybiega za daleko w przyszłość.
- O'Malley chciał, żeby Petr Yan został kandydatem na kartę UFC na Biały Dom.
- Zamiast tego UFC zestawił go z Aiemannem Zahabim 14 czerwca.
- Zahabi przystępuje do walki mając na koncie siedem zwycięstw z rzędu.
- Wynik meczu O'Malley vs Yan wciąż podtrzymuje dyskusję na temat rewanżu.
Dla O'Malleya to jest najbardziej niebezpieczna część. Publiczność będzie mówić o Yan, bo Yan jest bardziej znany, a stara walka wciąż trzyma w napięciu. Ale Zahabi to człowiek, który może zepsuć lato. Jeśli O'Malley potraktuje go jak przeszkodę przed walką, której naprawdę pragnął, cała historia szybko się na nim odwróci.
To starcie jest bardziej stresujące, niż się wydaje na pierwszy rzut oka
| Wojownik | Aktualny kąt | Co jest stawką? |
|---|---|---|
| Sean O'Malley | Poszukiwany Petr Yan, teraz zmierzy się z Zahabim | Potrzebne jest zdecydowane zwycięstwo, aby utrzymać się w wyścigu o tytuł |
| Aiemann Zahabi | Wchodzi z serią siedmiu zwycięstw | Może zamienić jedną walkę w przełom w wadze koguciej |
| Petr Jan | Nadal związany z O'Malleyem podczas ich pierwszej walki, która była przedmiotem dyskusji | Pozostaje nazwiskiem, które dodaje dodatkowego ciepła następnemu ruchowi O'Malley'a |
O'Malley zbudował swoją najlepszą pracę wokół dystansu, rytmu i wyczucia czasu. Kiedy czuje się komfortowo, zmusza przeciwników do sięgania, chybiania i resetowania, zanim zdążą się zbliżyć na tyle, by walka stała się brzydka. Zahabi nie może do tego dopuścić przez dłuższy czas. Musi zmusić O'Malleya do pracy, dotykać korpusu, skracać dystans w odpowiednich momentach i unikać stania na końcu tych długich, prostych ciosów.
Presja na Zahabim jest inna. Nie oczekuje się od niego, że będzie nosił swoje nazwisko na gali. Nie musi wygrać konkursu popularności. Musi sprawić, że O'Malley poczuje się niekomfortowo w klatce i odciągnąć walkę od czystego, efektownego tempa, które mu odpowiada. To właśnie tam zazwyczaj znajdują swoją szansę outsiderzy.

O'Malley wie również, co zwycięstwo może otworzyć. Jeśli pokona Zahabiego bez problemu, może przywrócić imię Yana, nie brzmiąc przy tym, jakby ominął jakiś etap. Może powiedzieć, że poprosił o rewanż, poradził sobie z walką, którą dał mu UFC, i nadal chce dokończyć stare interesy. To o wiele silniejsza pozycja niż po prostu ignorowanie umówionego przeciwnika.
Imię Yana nadal widnieje po O'Malleyu
Dziwne w całej tej sytuacji jest to, że Yan nie jest nawet przeciwnikiem, a mimo to wciąż jest jednym z głównych bohaterów tej historii. Tak się dzieje, gdy niejednogłośna decyzja nigdy nie pozostawia fanów w pełni obojętnymi. Za każdym razem, gdy O'Malley wygrywa, ludzie pytają, czy Yan powinien być następny. Za każdym razem, gdy Yan jest wymieniany w czołówce dywizji, zwycięstwo O'Malleya ponownie pojawia się w dyskusji.
O'Malley rozumie to lepiej niż ktokolwiek inny. Wie, że rewanż się sprzedaje, ponieważ obie strony wciąż wierzą, że mają coś do udowodnienia. Wie też, że UFC nie potrzebuje wiele pomocy w promowaniu tego typu walk. Jest historia, jest irytacja i wciąż jest wystarczająco dużo rozbieżności wokół pierwszego wyniku, aby drugi wydawał się ważniejszy niż zwykła walka pretendentów.
Ale na razie prawdziwą walką jest Zahabi. To jest walka w kalendarzu. To będzie walka z nim 14 czerwca. O'Malley może mówić o Yan, ale nie może walczyć z Yanem z perspektywy Zahabiego. Najpierw musi wygrać walkę, która jest przed nim.
Jeśli O'Malley będzie wyglądał dobrze, rozmowy o Yan będą głośniejsze w momencie zakończenia walki. Jeśli Zahabi wygra, wszystko to zniknie, a dywizja z dnia na dzień będzie miała nowy problem. To jest właśnie sedno tej rezerwacji. Zaczęło się od walki, o którą O'Malley się nie prosił, ale wciąż może wskazać UFC, gdzie jego miejsce w następnej rundzie.
Walka i rozmowa
Podziel się swoją opinią na temat tej historii
Rozpocznij rozmowę
Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią. Omów walkę, reakcje i przewidywania z innymi fanami.