Nate Diaz wraca do walki w tym tygodniu i jakoś już wydaje się, jakby nigdy jej nie opuścił. Przed powrotem do MMA w walce z Mikiem Perrym na gali Netflix w Inglewood, Diaz dał tydzień z jednym z tych dziwnych momentów, które działają tylko wtedy, gdy jest zaangażowany: włożył Ariel Helwaniego w żartobliwy duszenie podczas ostatniego wywiadu.
To nie była jakaś poważna sprzeczka. Diaz był sobą. Luźny, niezręczny, zabawny, bez większego wysiłku, i zupełnie inny od dopracowanych schematów walk, w które wpada większość zawodników. Helwani nie wyglądała na zranioną, Diaz nie wyglądał na wściekłego, a klip szybko stał się kolejnym przypomnieniem, że Diaz potrafi sprawić, że nawet wywiad z mediami wydaje się częścią show.
Wyczucie czasu pomogło. Diaz szykuje się do swojej pierwszej walki MMA od lat, zmierzy się z Mikiem Perrym w walce wieczoru, której główną walką będą Ronda Rousey kontra Gina Carano. Perry był głośny, intensywny i gotowy, by uczynić walkę brutalną. Diaz zachował spokój na swój sposób, ale to nie znaczy, że był cichy. Nadal wnosi ten sam nietypowy rytm, tę samą pewność siebie, która towarzyszy mu na rogu ulicy, i ten sam nawyk przyciągania uwagi publiczności bez potrzeby perfekcyjnego wygłaszania sloganów.

Nate Diaz kontra Mike Perry
Diaz kontra Perry mieli już wystarczająco dużo przewagi przed duszeniem. Perry nie jest łatwym przeciwnikiem do powrotu. Po odejściu z UFC zbudował drugą karierę na brutalności walki na gołe pięści i zawsze czuł się bardziej komfortowo, gdy walka staje się ostra, niż gdy pozostaje czysta. Diaz o tym wie. Wie też, że Perry będzie próbował sprawić, by pierwsze minuty były ciężkie.
- Nate Diaz zmierzy się z Mikiem Perrym 16 maja w Intuit Dome w Inglewood.
- Walka jest częścią gali MVP MMA, którą można obejrzeć na platformie Netflix.
- Podczas ostatniego wywiadu Diaz żartobliwie dusił Ariela Helwaniego.
- To będzie pierwsza walka MMA Diaza od czasu jego zwycięstwa nad Tonym Fergusonem na UFC 279.
Dla Diaza to nie jest powrót dla samego powrotu. Na razie zrezygnował z trylogii Conora McGregora, ponieważ nie chciał być częścią czyjejś historii powrotu. Chciał walki, która wydawałaby mu się prawdziwa, i Perry mu ją daje. Nie dlatego, że Perry jest największym nazwiskiem, ale dlatego, że będzie walczył tak, jak Diaz oczekuje od przeciwnika.

Tydzień walki Diaz kontra Perry
| Wojownik | Aktualne miejsce | Kąt tygodnia walk |
|---|---|---|
| Nate Diaz | Powrót do MMA po latach przerwy | Nadal przyciąga uwagę swoją zwykłą nieprzewidywalną energią |
| Mike'a Perry'ego | Wchodzi po mocnym biegu na gołe pięści | Chce, aby powrót Diaza był brutalną nocą |
| MVP MMA | Wydarzenie Netflix 16 maja | Wykorzystuje walkę Diaza z Perrym jako główną atrakcję w kontekście walki Rousey z Carano |
Perry przynosi prawdziwe niebezpieczeństwo
Żartobliwy moment wywiadu nie powinien przysłaniać trudniejszej części pojedynku. Perry nie wchodzi, żeby śmiać się razem z Diazem. Chce go zranić, odepchnąć i sprawić, by walka była na tyle paskudna, że Diaz nie będzie mógł wrócić do swojego zwykłego, dalekiego zasięgu i rytmu klinczu.
Diaz zbudował karierę na tym, że w inny sposób sprawia, że twardzi zawodnicy czują się niekomfortowo. Nie zawsze wygląda na szybkiego, nie zawsze wygląda na czystego i rzadko walczy tak, jakby zależało mu na tym, jak pierwsza runda wygląda w filmie z najlepszymi momentami. Mówi, wskazuje, atakuje, atakuje, klinczuje i atakuje, aż przeciwnicy zaczynają reagować tak, jak tego oczekuje.
Zadaniem Perry'ego jest przerwać to na wczesnym etapie. Musi ukarać Diaza, zanim walka przerodzi się w długą rozmowę w jego tempie. Zadaniem Diaza jest sprawić, by Perry wystarczająco często pudłował, dotykał go wystarczająco często i przeciągał walkę do momentu, w którym frustracja zacznie się ujawniać.
Diaz nadal zna zasady gry
Filmik z duszeniem Helwaniego jest zabawny, ale też mówi coś o tym, dlaczego Diaz wciąż jest ważny. Nie promuje się jak większość zawodników. Nie potrzebuje czystej mowy czarnego charakteru ani wyćwiczonej riposty twardziela. Może usiąść w wywiadzie, powiedzieć prawie nic w linii prostej, założyć duszenie żartobliwe i nagle całe MMA znów go obserwuje.
Dlatego ta walka ma inną siłę przyciągania niż zwykły powrót. Diaz nie wraca jako wypolerowana legenda, próbująca chronić swój wizerunek. Wraca jako ten sam dziwny, uparty i trudny zawodnik, którego ludzie pamiętają. Perry to idealny przeciwnik do takiego powrotu, ponieważ nie będzie go omijał na palcach.
Prawdziwy test nadchodzi, gdy klatka się zamyka. Zabawny klip z Helwanim nie daje odpowiedzi na pytanie, czy Diaz wciąż ma wyczucie czasu, wytrzymałość i tempo, by poradzić sobie z niebezpiecznym przeciwnikiem po długiej przerwie w MMA. Nie daje odpowiedzi na pytanie, czy Perry potrafi utrzymać swoją siłę i presję na wysokim poziomie zgodnie z zasadami MMA po tak długim czasie walki na gołe pięści.
To tylko przypomina wszystkim, że Diaz wciąż potrafi zamienić zwykłą walkę w tygodniu walk w coś, o czym ludzie będą mówić. Teraz czeka go trudniejsza część walki z Perrym.
Walka i rozmowa
Podziel się swoją opinią na temat tej historii
Rozpocznij rozmowę
Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią. Omów walkę, reakcje i przewidywania z innymi fanami.