Brendan Allen nie zdobył byłego mistrza, o jakim marzył, ale i tak opuścił galę UFC Vegas 118 z jedyną rzeczą, która utrzymuje przy życiu pretendenta do tytułu w wadze średniej: kolejnym zwycięstwem.
Allen pokonał Edmena Shahbazyana jednogłośną decyzją sędziów w walce wieczoru na Meta APEX, wygrywając walkę 30-27, 30-27 i 29-28 na kartach punktowych sędziów. Nie był to czysty popis ani łatwa obrona w rankingu. Shahbazyan zmusił go do ciężkiej pracy, skrócił go, wymusił na nim niewygodne wymiany ciosów i zmusił Allena do wygrania walki, która nigdy nie otworzyła się na obiecywaną przez niego dominującą postawę.
To może sprawić, że wynik będzie bardziej użyteczny, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Allen spędził tydzień walk, mówiąc o wielkich nazwiskach, zmarnowanych szansach i frustracji związanej z rywalem spoza czołówki. Wtedy pojawił się Shahbazyan, gotowy, by uczynić całą sprawę niebezpieczną.

Allen przetrwał niewłaściwy rodzaj testu
Allen rozpoczął tydzień w niezręcznej sytuacji. Uważał, że powinien zostać zestawiony z kimś o większym nazwisku po pokonaniu Reiniera de Riddera i dał już jasno do zrozumienia, że Szahbazyan nie dał mu równie oczywistej nagrody. Taka walka może szybko stać się pułapką. Wygrana, a ludzie powiedzą, że to było oczekiwane. Przegrana, a dywizja idzie naprzód bez większego współczucia.
Shahbazyan walczył tak, jakby to rozumiał. Nie pojawił się jako łagodny zastępca w czyjejś historii. Wykorzystał swoją szybkość, wyczucie czasu i proste, aby zmusić Allena do powrotu do formy, a były momenty, w których faworyt musiał się zacisnąć i walczyć z ciosami, zamiast po prostu narzucać swoją technikę grapplingu czy presję.
Allen nadal znajdował stabilniejszą formę w ciągu trzech rund. Nacierał, zmieniał ataki, był bardziej aktywny w zaciętych wymianach i robił wystarczająco dużo pod koniec, aby sędziowie nie pozostawili wyniku w zawieszeniu. To nie było zwycięstwo, które sprawia, że pretendent wydaje się nietykalny. To było zwycięstwo, które utrzymuje go w miejscu, gdy przeciwnik nie chce się przełamać.
- Allen pokonał Shahbazyana przez jednogłośną decyzję w walce wieczoru gali UFC Vegas 118.
- Oficjalne wyniki to 30-27, 30-27 i 29-28.
- Allen wygrał już trzy walki z rzędu w wadze średniej UFC.
- Shahbazyan przegrał walkę pomimo wejścia na ring po trzech zwycięstwach z rzędu.
Shahbazyan sprawia, że jest niezręcznie
Dla Shahbazyana porażka będzie bolesna, ponieważ to nie był wieczór, w którym wyglądał nie na miejscu. Odbudował swoją dynamikę przed tą walką i przez długi czas w starciu z Allenem pokazywał, dlaczego UFC było skłonne ponownie dać mu przeciwnika z czołowej piątki.

Problem polegał na tym, że dobre momenty nie wystarczyły. Allen odpowiadał wystarczająco często, naciskał w wielu momentach i sprawił, że późniejsze fragmenty walki wydawały się cięższe. Shahbazyan popisał się precyzją, ale Allen miał przewagę przez całe 15 minut.
Na tym właśnie polega różnica między byciem niebezpiecznym a gotowością do zajęcia pozycji pretendenta z rankingu. Shahbazyan potrafi ranić ludzi, a jego odbudowa nie jest zniweczona przez jedną porażkę na punkty. Ale Allen zmusił go do udowodnienia, że potrafi wygrać ciężką, wielowarstwową walkę w wadze średniej w czołówce dywizji, a Shahbazyanowi się to nie udało.
| Współgłówne wydarzenie gali UFC Vegas 118 | Potwierdzony wynik |
|---|---|
| Walczyć | Brendan Allen kontra Edmen Shahbazyan |
| podział | Waga średnia |
| Zwycięzca | Brendan Allen |
| Metoda wykonania | Jednomyślna decyzja |
| Karty wyników | 30-27, 30-27, 29-28 |
| Miejsce | Meta APEX, Las Vegas |
Allen chce, żeby te nazwiska były nad nim
Po walce Allen ponownie zwrócił uwagę na największe nazwiska w dywizji. Sean Strickland pozostaje najgłośniejszym celem, ponieważ ma historię, wartość rankingową i nazwisko na miarę mistrza. Nassourdine Imavov również znajduje się w pozycji, którą Allen chce osiągnąć.
Problem w tym, że matchmakerzy UFC mogą nie uznać zwycięstwa Shahbazyana za bezpośrednią przepustkę do walki o tytuł eliminatora. Allen zrobił, co do niego należało, ale nie rozwiał wszystkich wątpliwości. Walka była na tyle zacięta, że debata pozostała otwarta, nawet jeśli oficjalny wynik należy jednoznacznie do niego.
W tym miejscu sytuacja Allena pozostaje skomplikowana. Ma ranking, aktywność i passę zwycięstw. Ma też dywizję pełną nazwisk, które próbują zabezpieczyć sobie drogę do pasa. Nikt lepszy od niego nie zgłosi się na ochotnika do niebezpiecznej walki, chyba że UFC uzna ją za wartą podjęcia.
Mimo to Allen nie oddał swojego miejsca. To była pierwsza praca. Shahbazyan przyjechał do Las Vegas, próbując wykorzystać jedną szansę na awans w rankingu, a Allen mu w tym przeszkodził. Większa walka nie nadeszła przed galą UFC Vegas 118. Po kolejnym zwycięstwie Allen ponownie się o nią upomni.
Walka i rozmowa
Podziel się swoją opinią na temat tej historii
Rozpocznij rozmowę
Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią. Omów walkę, reakcje i przewidywania z innymi fanami.