Aktualności

Darren Till twierdzi, że UFC „nie ma życia”

Darren Till

Darren Till ponownie ostro zaatakował UFC i tym razem nie maskował tego nostalgią czy frustracją. Od razu uderzył w produkt, wprost w Danę White'a i wprost w uczucie, o które wielu wieloletnich fanów kłóci się za każdym razem, gdy nadchodzi kolejna słaba gala. Wersja Tilla była znacznie bardziej surowa. Powiedział, że UFC straciło coś realnego, że wydarzenia nie są już tak żywe jak kiedyś i że nawet największa letnia gala tej firmy nie robi na nim większego wrażenia.

Dlatego ta historia tak szybko dotarła do adresatów. Till nie jest przypadkowym głosem spoza sportu. Walczył w UFC, występował w głównych walkach, walczył o tytuł wagi półśredniej i przeżył okres, do którego teraz ciągle wraca. Kiedy taki zawodnik mówi, że organizacja upadła, ludzie słuchają go inaczej. Mogą nie zgadzać się z każdym słowem, ale rozumieją, że porównuje obecną wersję UFC do wersji, której sam doświadczył, a nie tej, którą oglądał z kanapy.

Najgłośniejszą częścią tyrady nie były nawet wulgaryzmy. Chodziło o kierunek, w jakim zmierzała. Till nie tylko stwierdził, że ostatnie karty były rozczarowujące. Sprawiał wrażenie, jakby cała atmosfera firmy się zmieniła. Jego zdaniem, dawna energia zniknęła, atmosfera się rozluźniła, a walki nie mają już takiego samego znaczenia, ponieważ osoby zarządzające maszyną nie wydają się już w pełni zaangażowane w to, by co tydzień sprawiać wrażenie niezbędnego.

Darren Till UFC

Till atakuje nowoczesną organizację UFC i zmienia skargę fana w nagłówek

Ten punkt widzenia ma znaczenie, ponieważ nie jest to już dyskusja niszowa. Fani krążą wokół tego samego tematu od jakiegoś czasu. Mówią o rozwodnionych kartach walk, słabszej promocji, mniejszej liczbie prawdziwych gwiazd i zbyt wielu wieczorach, które wydają się wymienne, zanim jeszcze się zaczną. Till nie wymyślił tej dyskusji. On po prostu nadał jej znacznie głośniejszy charakter. Powiedział, że UFC „trochę się rozsypało”, nazwał niedawne wydarzenie w Londynie „katastrofą” i argumentował, że organizacja po prostu nie ma już takiego życia, jak wtedy, gdy karty walk były wypełnione walkami, które sprawiały, że cały tydzień wydawał się cięższy.

Celował też bezpośrednio w Danę White'a i to właśnie ta część nadaje historii więcej charakteru niż rutynowe narzekanie byłego zawodnika. Till powiedział, że lubi White'a, ale dodał też, że White wydaje się być zdystansowany wobec UFC i zbyt rozproszony w stosunku do wszystkiego, co się z nim wiąże. Ta część pada, ponieważ UFC nie jest już tylko UFC. Uwaga White'a rozciąga się teraz na Power Slap, boks, inne przedsięwzięcia, medialny szum i projekty poboczne, które stale się rozwijają. Tilla nie było subtelne. Uważa, że ​​główny produkt jest źródłem tego rozdzielenia uwagi.

Niezależnie od tego, czy fani się z tym zgadzają, czy nie, moment jest idealny. UFC próbuje stworzyć jedno z najbardziej niezwykłych wydarzeń w historii firmy, galę w Białym Domu, i teoretycznie ta gala powinna być nietykalna z punktu widzenia promocji. Zamiast tego, Till spojrzał na nią i stwierdził, że nadal go to nie rusza. To nie jest błahostka. Kiedy gala zbudowana wokół Białego Domu, Ilii Topurii, Justina Gaethje i wielkiego, ogólnokrajowego widowiska wciąż nie wywołuje takiej reakcji u byłego pretendenta do tytułu, krytykę trudniej zbagatelizować jako gorycz.

Kluczowa część tyrady Darrena Tilla Główne dania na wynos
Aktualny produkt UFC Mówi, że straciło energię i tożsamość
Ostatnie wydarzenie UFC w Londynie Nazwał to katastrofą i czymś znacznie gorszym od starszych kart
Dana White Uważa, że ​​White nie jest już w pełni skupiony na UFC
Karta UFC Białego Domu Powiedział, że nie ekscytuje go to tak, jak starsze megakarty

Ta historia ma sens również z innego powodu. Till nie brzmiał jak ktoś, kto próbuje odzyskać przychylność firmy ani zaaranżować sprytny medialny taniec. Brzmiał jak zirytowany. Jak ktoś, kto patrzy na obecne UFC i widzi wersję, która nie ma już tego samego pulsu, jaki pamięta z lat, gdy w promocji królowały takie nazwiska jak Conor McGregor, Jose Aldo, Robbie Lawler i Rory MacDonald. Nie trzeba zgadzać się z każdym porównaniem, aby zrozumieć emocje, które za nim stoją. Uważa, że ​​produkt kiedyś wydawał się niebezpieczny i pilny. Teraz wydaje mu się, że jest kontrolowany.

To słowo ma znaczenie w sportach walki. Fani wybaczą niemal wszystko, zanim wybaczą nudę. Zaakceptują niedbałe karty, późne zmiany, dziwaczny matchmaking i dziwaczne zmiany w promocji, jeśli wydarzenie wciąż będzie tętnić życiem, gdy zbliża się noc walk. Till tak naprawdę atakuje nie rankingi ani rekordy. Atakuje sensację. Ideę, że karta UFC kiedyś wydawała się czymś, w czym trzeba było uczestniczyć, podczas gdy niektóre z nowszych kart wydają się jedynie szumem w tle, jeśli nie ma na nich kilku nazwisk.

  • Krytyka Tilla dotyczy ogólnej atmosfery UFC, a nie tylko jednej złej karty.
  • Uważa, że ​​spadła zarówno popularność gwiazd, jak i zaangażowanie promocyjne.
  • Częściową winę zrzucił także na podzieloną uwagę Dany White'a.
  • Wydarzenie w Białym Domu stało się najwyraźniejszym przykładem szerszego problemu.

W tym miejscu historia staje się ważniejsza niż sam Darren Till. Na papierze jest on byłym pretendentem do tytułu UFC, który obecnie walczy gdzie indziej, co zazwyczaj oznacza, że ​​jego opinie nie powinny mieć większego znaczenia w cotygodniowej machinie firmy. W rzeczywistości sport ten ma zwyczaj wzmacniania krytyki, gdy brzmi ona jak coś, co fani już wcześniej myśleli. Dokładnie tak się stało w tym przypadku. Till nie stworzył nowego argumentu. Wyostrzył stary, nadał mu wulgarny język i powiązał go z dwoma największymi nazwiskami w dyskusji: UFC i Daną White'em.

W sposobie, w jaki przedstawił kartę walk Białego Domu, jest też brutalna szczerość. Większość zawodników lub byłych zawodników poprzestałaby na stwierdzeniu, że szanuje sportowców, szanuje szansę i szanuje wydarzenie, po czym dyskretnie zasugerowałaby, że to nie ich ulubiony skład. Till nie zawracał sobie głowy tą choreografią. Powiedział, że walka Topuria kontra Gaethje nie interesuje go tak, jak największe, stare walki i jasno dał do zrozumienia, że ​​oczekuje czegoś innego od karty walk, która jest reklamowana jako przełomowe wydarzenie letnie. Właśnie ta szczerość jest powodem, dla którego cytat się rozpowszechnił.

Z punktu widzenia UFC, nic z tego nie oznacza, że ​​firma ma kłopoty. Biznes pozostaje ogromny, wydarzenia wciąż przyciągają uwagę całego świata, a jedna głośna tyrada byłego zawodnika nie zmienia skali tej machiny. Ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że takie historie wciąż się pojawiają, ponieważ organizacja jest teraz oceniana na podstawie własnych sukcesów, a nie tylko na podstawie konkurencji. Kibice nie porównują UFC do mniejszych firm MMA, kiedy narzekają. Porównują je do starych kart UFC, które wydawały się bardziej atrakcyjne, dziwniejsze, głośniejsze i trudniejsze do zignorowania.

Till może przesadzać. Zawodnicy często tak robią, gdy mówią emocjonalnie. Możliwe też, że filtruje teraźniejszość przez rodzaj wspomnień, które zawsze sprawiają, że przeszłość wydaje się ostrzejsza. Ale nawet z tym wbudowanym, jego tyrada wciąż trafia w sedno, ponieważ dotyka czegoś realnego. Ludzie w sporcie wciąż pytają, skąd nadejdzie kolejna fala niezaprzeczalnych gwiazd. Wciąż pytają, dlaczego niektóre wydarzenia wydają się większe na papierze, niż odczuwa się je w czasie rzeczywistym. Wciąż pytają, czy UFC stało się zbyt silną marką, by potrzebować pośpiechu przy każdej gali. Till właśnie powiedział cichą część znacznie głośniej niż większość ludzi.

I dlatego ta historia jest mocniejsza niż zwykła wypowiedź emerytowanego zawodnika. Nie chodzi tylko o to, że Darren Till jest wściekły. Chodzi o to, że jedno rozpoznawalne nazwisko z UFC patrzy na największą markę MMA na świecie i mówi, że iskra gaśnie. To oskarżenie zawsze będzie powracać, zwłaszcza gdy jest powiązane z Daną White'em, gwiazdorską potęgą, ważnymi kartami i poczuciem, że dawny zapał jest coraz trudniejszy do odnalezienia. Czy UFC udowodni mu, że się mylił tego lata, to jedno pytanie. Bardziej bezpośrednie pytanie jest prostsze. Till wyprowadził cios i wielu ludzi w świecie MMA od razu wiedziało, o czym mówi.

Czy były dla Ciebie jakieś ciekawe wieści?
Tak
91.3%
Nie
8.7%

Wypróbuj nasze gry

Walka pandy

Walczący

Najlepszy boks

Hoops

Walka i rozmowa

Podziel się swoją opinią na temat tej historii

Rozpocznij rozmowę

Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią. Omów walkę, reakcje i przewidywania z innymi fanami.

Skopiowano link!
PL — Polish