Walki bokserskie zawsze były branżą, w której największe pieniądze przemawiają publicznie, a za kulisami o karierze decydują te najcichsze.
Eddiego Hearna, nigdy nie jest nieśmiały, gdy model płacowy UFC daje mu czystą szansę, znalazł inną dzięki Sean O'MalleyTym razem szef Matchroom Boxing nie celuje wyłącznie w Danę White'a ani w typowy dla korporacji mur wokół wynagrodzeń zawodników. Naciska na samego O'Malleya po tym, jak były mistrz wagi koguciej UFC powiedział, że jego wypłata z UFC Freedom 250 była znacznie niższa niż w niektórych z jego poprzednich zwycięstw.
To właśnie utkwiło mi w pamięci. O'Malley znokautował Aiemanna Zahabiego w Białym Domu, na gali skonstruowanej tak spektakularnie, że każda liczba na jej tle wydawała się większa, a mimo to odszedł, mówiąc, że zarobił „znacznie mniej” niż wcześniej. Jak na zawodnika z jego nazwiskiem, historią pasów i umiejętnością przyciągania uwagi nie tylko cotygodniowej publiczności MMA, Hearn usłyszał coś gorszego niż bezwartościowy czek. Usłyszał akceptację.

Eddie Hearn atakuje Seana O'Malleya
Argument Hearna jest dość prosty, nawet jeśli sport, który go otacza, taki nie jest. Jego zdaniem boks może zmusić zawodnika do rutynowej, ośmiorundowej walki z mało znanym przeciwnikiem, a mimo to zapewnić mu nagrodę przewyższającą tę, którą O'Malley, jak twierdzi, otrzymał za nokaut w UFC w Białym Domu. To porównanie jest celowe, ponieważ O'Malley nie jest postacią rozwojową, nie jest regionalną legendą ani nie można go zastąpić w walce wieczoru. Jest byłym mistrzem, który zbudował sobie rzeszę fanów, zanim zdobył złoto UFC, a następnie utrzymał ją w walce o tytuł, w blasku fleszy i podczas kłótni, które towarzyszą byciu barwną gwiazdą wagi koguciej. O'Malley pokonał Zahabiego na początku tego miesiąca na UFC Freedom 250, a wynik ten pomógł mu utrzymać się w pogoni za kolejną szansą na tytuł. Zahabi przybył z długą serią zwycięstw i realnym zagrożeniem, które mogłoby zmienić dalsze losy dywizji, gdyby pokonał O'Malleya. Zamiast tego O'Malley doprowadził walkę do końca, wzmocnił swoją pozycję, a następnie obrócił wszystko w stronę pieniędzy, twierdząc, że walka w Białym Domu była mniej opłacalna niż poprzednie zwycięstwa. Według źródła, nie otrzymał też premii po walce za nokaut, co utwierdziło go w przekonaniu, że widowiskowość wydarzenia niekoniecznie przełożyła się na dodatkowe wynagrodzenie dla niego.
Hearn sprzeciwia się mentalności wojownika
W programie „The Ariel Helwani Show” Hearn potraktował komentarze O’Malleya jako dowód na szerszy problem UFC, ale nadał im osobisty wydźwięk. Argumentował, że zawodnicy zbyt mocno przywykli do myśli, że mają ograniczone pole do oporu, zwłaszcza jeśli strachem jest posadzenie ich na ławce rezerwowych lub utrata przychylności. Hearn opisał również O’Malleya jako prawdziwą gwiazdę, zawodnika na tyle rozpoznawalnego, by przyciągać uwagę przechadzając się po Nowym Jorku, i powiedział, że zawodnik o takim statusie powinien domagać się większego szacunku za ryzyko, jakie podejmuje, wchodząc do Oktagonu.
- Sean O'Malley powiedział, że jego wynagrodzenie za walkę w UFC Freedom 250 było znacznie niższe niż za niektóre wcześniejsze zwycięstwa.
- O'Malley znokautował Aiemanna Zahabiego podczas wydarzenia w Białym Domu na początku tego miesiąca.
- Eddie Hearn wykorzystał to stwierdzenie, aby ponownie skrytykować strukturę wynagrodzeń zawodników UFC.
- Hearn twierdzi, że O'Malley ma potencjał, by jeszcze bardziej promować swoją wartość.

Sean O'Malley UFC Future
Ciekawostką jest to, że Hearn nie musiał udawać, że O'Malley jest niedoceniany. Przedstawił wręcz odwrotny argument. Wartość O'Malleya jest oczywista i właśnie dlatego zarzuty brzmią inaczej niż w przypadku zawodnika, którego nazwisko jest ukryte na dole listy. Jeśli były mistrz z zasięgiem crossover może powiedzieć, że nokaut w historycznej fazie walki przyniósł mniejsze zyski niż wcześniejsze zwycięstwa, młodsi pretendenci w wadze koguciej nie usłyszą romantyzmu o możliwościach. Usłyszą, jak strop trzeszczy. Zwycięstwo O'Malleya nad Zahabim podtrzymuje również jego przewagę konkurencyjną, która zazwyczaj jest jedyną formą nacisku, na jaką mogą liczyć zawodnicy UFC. Obraz o pasie ma znaczenie, ponieważ zawodnik bliski pasa może wymagać rzeczy, których zawodnik po porażce nie może uzyskać. Jednak Hearn interpretuje to tak, że atletyczna przewaga zanika, dopóki nie stanie się presją biznesową, i właśnie tutaj ta historia wkracza do dywizji. Kolejny ruch O'Malleya dotyczy nie tylko tego, z kim będzie walczył; chodzi o to, czy gwiazda wagi koguciej traktuje wynik walki z Zahabim jako dowód, że zasługuje na powrót do walki o tytuł, czy też jako dowód, że nawet najważniejsze momenty w UFC nie zawsze przynoszą takie same efekty.
| Pozycja | Szczegół |
|---|---|
| Spór centralny | O'Malley powiedział, że UFC Freedom 250 przyniosło znacznie niższe wynagrodzenie niż niektóre wcześniejsze zwycięstwa |
| Wynik walki | Sean O'Malley pokonał Aiemanna Zahabiego przez nokaut |
| Ustawienia zdarzeń | Gala UFC Freedom 250 odbyła się w Białym Domu |
| Notatka bonusowa | Według doniesień O'Malley nie otrzymał premii po walce za nokaut |
| Stanowisko Hearna | Mówi, że zawodnicy o profilu O'Malleya powinni sprzeciwić się niskim płacom |
| Szerszy kontekst | Ian Machado Garry podpisał kontrakt z Matchroom przed walką z Islamem Makhachevem na UFC 330 |
Komentarze Hearna pojawiły się tuż po ogłoszeniu kontraktu Iana Machado Garry'ego z Matchroom, na mocy którego Garry ma walczyć z mistrzem UFC w wadze półśredniej Islamem Makhachevem na gali UFC 330, która odbędzie się latem tego roku.
Walka i rozmowa
Podziel się swoją opinią na temat tej historii
Rozpocznij rozmowę
Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią. Omów walkę, reakcje i przewidywania z innymi fanami.