Bryce Mitchell wygrał już większość walki, zanim nadeszły ostatnie sekundy. Nadal nie chciał opuścić UFC Vegas 118 z samym wynikiem.
Mitchell poddał Santiago Lunę duszeniem trójkątnym w 4:52 trzeciej rundy, kończąc walkę w wadze koguciej, którą ukształtowała jego kontrola, cierpliwość i brak chęci dopuszczenia do tego, by zawodnik, który miał szansę na wygraną w ostatniej chwili, zamienił wieczór w czystą sensację. Zakończenie nastąpiło na zaledwie osiem sekund przed końcem, wystarczająco późno, by wydawać się niepotrzebne na papierze, ale ważne w klatce.
Luna wszedł do ringu niepokonany, młody i groźny, zastępując Victora Henry'ego w krótkim czasie po tym, jak Henry wycofał się z walki. Nie walczył jak mężczyzna, po prostu ciesząc się z tego, że jest w ringu. Meksykański prospekt akceptował wymiany w stójce, pracował w trudnych pozycjach i sprawił, że Mitchell wywalczył zwycięstwo. Ta odwaga pozwoliła mu również przejść do tej części walki, w której Mitchell czuje się najbardziej komfortowo.

Mitchell znajduje późne duszenie
Zapasy Mitchella od początku decydowały o kształcie walki. Luna miał krótkie momenty, w których pokazał, dlaczego UFC lubiło jego następcę, ale Mitchell wciąż ustawiał walkę w sytuacjach, w których doświadczenie liczyło się bardziej niż świeżość.
Każda runda zdawała się zadawać Lunie to samo pytanie: czy zdoła uciec, zresetować się i zbudować wystarczająco dużo akcji ofensywnych, zanim Mitchell wciągnie go z powrotem w kolejną sekwencję kontroli? Na niektóre pytania odpowiedział dobrze, zwłaszcza jak na 21-latka walczącego z byłym pretendentem wagi piórkowej w krótkim czasie. Po prostu nie mógł wystarczająco często wygrywać walki pozycyjnej.
Finałowa sekwencja obalenia dała Mitchellowi kolejną szansę na przekucie kontroli w finisz. Zamiast przeczekać ostatnie sekundy i podjąć decyzję, zacieśnił trójkąt ramion i wymusił stuknięcie niemal na sam koniec. To było zakończenie, które zmienia odbiór pewnego zwycięstwa. Mitchell nie tylko poradził sobie z walką. On ją zamknął.
- Mitchell pokonał Lunę przez duszenie trójkątne rękoma w 4:52 rundy 3.
- Luna przyjęła walkę w krótkim czasie po wycofaniu się Victora Henry'ego.
- Ta porażka była pierwszą porażką Luny w zawodowej karierze MMA.
- Mitchell poprawił swój bilans na 2-0 w wadze koguciej UFC.
Luna przegrywa, nie słabnąc cicho
Pierwsza porażka Luny w zawodowej walce będzie bolesna, ale kontekst ma znaczenie. Rozpoczął tydzień bez pełnego obozu przygotowawczego dla Mitchella, zmierzył się z jednym z najbardziej upartych grapplerów dostępnych w wadze 135 funtów, a mimo to utrzymał się na tyle wysoko, że finisz nastąpił w ostatnich sekundach.

Porażka daje mu bilans 8-1, ale nie powinna zmazać tego, co pozwoliło mu się tam znaleźć. Walki w krótkim terminie ze znanymi nazwiskami UFC mogą mocno wystawić na próbę potencjalnego zawodnika. Luna pokazał wystarczająco dużo determinacji i chęci do walki, by pozostać interesującym, mimo że wynik pozbawia go łatki niepokonanego.
Jest różnica między przegraną, bo poziom był zbyt wysoki, a przegraną, bo weteran ciągle znajdował lepszą pozycję w odpowiednim momencie. Luna miała momenty oporu. Mitchell po prostu zmuszał walkę do powrotu na swoje warunki, aż w końcu duszenie było możliwe.
| Szczegóły walki UFC Vegas 118 | Potwierdzony wynik |
|---|---|
| Walczyć | Bryce Mitchell kontra Santiago Luna |
| podział | Bantamweight |
| Zwycięzca | Bryce mitchell |
| Metoda wykonania | Poddanie przez duszenie trójkątne |
| Runda i czas | Runda 3, 4:52 |
| wydarzenie | UFC Vegas 118 w Meta APEX |
Waga kogucia zaczyna pasować Mitchellowi
Przejście Mitchella z wagi piórkowej wydawało się już korzystne po zwycięstwie na punkty nad Saidem Nurmagomedovem. Walka z Luną dostarczyła innego rodzaju dowodów. Nie tylko przetrwał w wadze 135 funtów. Poradził sobie z młodym, niepokonanym następcą, utrzymał formę zapaśniczą przez trzy rundy i wciąż miał wystarczająco dużo siły, by skończyć walkę w końcówce.
To ma znaczenie, ponieważ styl Mitchella opiera się na zaangażowaniu fizycznym. Potrzebuje wejść, presji, siły chwytu i umiejętności zmuszania przeciwników do walki, gdy już ich powali. Gdyby przejście do wagi koguciej kosztowało go zbyt wiele sił, takie późne kończenie walki byłoby o wiele trudniejsze.
Teraz ma na koncie dwa zwycięstwa w UFC w tej dywizji i wyraźniejszy argument za trudniejszym przydziałem wagi koguciej. UFC nie musi go od razu spychać na sam dół rankingu, ale Mitchell zrobił wystarczająco dużo, by wyjść poza walki o reset. Zszedł o jedną kategorię wagową niżej, aby odbudować dynamikę i jak dotąd plan działa.
Luna odejdzie z pierwszą porażką w karierze i lekcją wyniesioną z jednego z najbardziej niewygodnych stylów walki w tej dywizji. Mitchell odejdzie z poddaniem, kolejnym zwycięstwem w wadze koguciej i dowodem na to, że wciąż potrafi przekuć kontrolowaną walkę w finał, gdy czas dobiega końca.
Walka i rozmowa
Podziel się swoją opinią na temat tej historii
Rozpocznij rozmowę
Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią. Omów walkę, reakcje i przewidywania z innymi fanami.