Gilbert Burns nie potrzebował długiej walki, żeby przypomnieć ludziom, co działo się przed jego walką w wadze półśredniej w UFC.
Burns powrócił do czystego grapplingu na UFC BJJ 9 i poddał Horlando Monteiro w zaledwie 82 sekundy, kończąc walkę wieczoru duszeniem zza pleców na Meta APEX w Las Vegas. Dla zawodnika, który niedawno odszedł z MMA po latach kontuzji, rankingów i pięciorundowej presji, powrót do jiu-jitsu wyglądał czysto, szybko i bardzo znajomo.
To nie Burns próbował nauczyć się nowego toru walki po przejściu na emeryturę. To Burns wrócił na ten, który uczynił go niebezpiecznym, zanim publiczność UFC poznała go jako pretendenta do tytułu. Rękawice zniknęły, wymiany ciosów zniknęły, a walka przeniosła się prosto na terytorium, na którym „Durinho” zawsze prezentował się komfortowo.

Burns wraca do swojej bazy
Burns zakończył karierę w MMA na początku tego roku po porażce z Mikiem Malottem, kończąc długą passę w UFC, w której wygrał z Tyronem Woodleyem, Demianem Maią, Stephenem Thompsonem i Jorge Masvidalem. Ostatnia prosta była trudna, porażki się piętrzyły, a dywizja półśrednia stawała się coraz młodsza.
UFC BJJ oferuje mu inne zakończenie, a może inny drugi akt. Burns nie musi już gonić za rankingami wagi półśredniej. Nie musi przyjmować ciosów, aby osiągnąć pożądane pozycje. W walce z Monteiro szybko przeszedł do sekwencji chwytów za plecy, założył duszenie i zakończył walkę, zanim zdążyła przerodzić się w długą korektę.
Monteiro to doświadczony grappler, ale Burns ani na chwilę nie dał szansy na złapanie oddechu. Zakończenie nastąpiło na tyle szybko, że wieczór nie był już tylko próbą powrotu, a raczej przypomnieniem, że jego grapplerska tożsamość nie zanikła w latach spędzonych w MMA.
- Burns poddał Horlando Monteiro w 82 sekundy na gali UFC BJJ 9.
- Walka zakończyła się duszeniem zza pleców podczas drugiej walki wieczoru.
- Był to pierwszy występ Burnsa w UFC BJJ po zakończeniu kariery w MMA.
- Dzięki temu zwycięstwu UFC BJJ zyskało kolejne rozpoznawalne nazwisko weterana, wokół którego można budować markę.
Nowy etap po MMA
Przejście Burnsa na emeryturę w MMA miało trudny wydźwięk, ponieważ ostatnie wyniki nie były najlepsze, jakie pamiętali fani. Był pretendentem do tytułu, groźnym pretendentem i jednym z niewielu zawodników wagi półśredniej, którzy potrafili zagrozić elitarnym przeciwnikom zarówno w stójce, jak i na macie. Pod koniec sport zaczął mu odbierać więcej, niż dawać w zamian.

Dlatego ten wynik w UFC BJJ jest inny. Burns nie udaje, że wciąż jest w środku wyścigu wagi półśredniej. Rywalizuje w tej części sportów walki, w której jego doświadczenie, wyczucie czasu i nawyki techniczne okazują się natychmiast przydatne.
Zwycięstwo pomaga również UFC BJJ. Organizacja wciąż buduje swoją tożsamość, a nazwiska takie jak Burns sprawiają, że fani MMA mogą łatwiej śledzić wydarzenia. Szybkie poddanie byłego pretendenta do tytułu UFC to dokładnie ten rodzaj klipu, który może przyciągnąć uwagę publiczności do tego produktu grapplingowego.
| Szczegóły UFC BJJ 9 | Potwierdzony wynik |
|---|---|
| Mecz | Gilbert Burns kontra Horlando Monteiro |
| Rola wydarzenia | Co-main event |
| Zwycięzca | Gilberta Burnsa |
| Metoda wykonania | Duszenie zza pleców |
| Czas | 82 sekund |
| Miejsce | Meta APEX, Las Vegas |
Durinho wciąż ma nazwiska czekające
Szybkie zwycięstwo naturalnie otwiera kolejne pytanie. Burnsowi nie brakuje potencjalnych przeciwników w grapplingu. UFC BJJ może go porównać z innymi byłymi zawodnikami MMA, aktywnymi grapplerami lub weteranami, których reputacja opiera się na tym samym świecie techniki.
Najlepsza ścieżka zależy od tego, czego UFC BJJ od niego oczekuje. Jeśli organizacja chce wiarygodności, Burns może stawić czoła elitarnym grapplerom, którzy sprawdzą, czy jego wyczucie czasu nadal utrzymuje się na najwyższym poziomie. Jeśli organizacja chce zwrócić na siebie uwagę, kolejne nazwisko z UFC ułatwiłoby sprzedaż kolejnej walki. Burns pasuje do obu ścieżek, ponieważ jego historia ma wpływ na obie grupy odbiorców.
UFC BJJ 9 udowodniło coś prostszego: Burns nie wyglądał jak emerytowany zawodnik MMA szukający zajęcia. Wyglądał jak światowej klasy grappler powracający do zasad, które nigdy nie przestały do niego należeć.
Rozdział MMA zamknięty. Rozdział grapplingu już się rozwija. Gilbert Burns potrzebował 82 sekund, żeby to jasno powiedzieć.
Walka i rozmowa
Podziel się swoją opinią na temat tej historii
Rozpocznij rozmowę
Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią. Omów walkę, reakcje i przewidywania z innymi fanami.