Aktualności

Król Green chce pasa BMF

król zielony

King Green nie przemawia jak zawodnik, który chce powolnej drogi w rankingach. Przed walką z Jeremym Stephensem na UFC 328, Green jasno dał do zrozumienia, że ​​nie zamierza marnować czasu. Chce wielkich walk, głośnych nazwisk i drogi, która faktycznie będzie warta lat, które mu pozostały w klatce.

Green jest na scenie zbyt długo, by udawać, że każda walka to kolejny krok. Na tym etapie wie, kim jest, czego oczekują od niego kibice i jakie zestawienia wciąż mają sens. Nie dąży do cichej odbudowy. Patrzy na zegar i stara się przekształcić ostatni etap swojej kariery w coś, co ludzie zapamiętają.

bmf

Tu właśnie pojawia się pas BMF. Green powiedział, że chce spróbować zdobyć ten tytuł, a nawet wpadł na pomysł, żeby go zdobyć i przekazać Nate'owi Diazowi. Na początku brzmi to szalenie, ale pasuje do niego lepiej niż czyste przemówienie rankingowe. Green zawsze balansował na granicy umiejętności, charakteru i energii walki ulicznej. Nie potrzebuje fałszywej osobowości, żeby sprzedać taki cel.

Najpierw jednak musi zmierzyć się ze Stephensem. Walka miała być w wadze lekkiej, ale Stephens nie zmieścił się w limicie i wszedł w wadze 160 funtów. Green zszedł do 155 funtów, Stephens traci część swojej puli, a pojedynek przenosi się do wagi catchweight. To trochę zmienia nastrój. Green zrobił swoje na wadze. Stephens nie. Teraz Green musi dopilnować, aby frustracja przerodziła się w błyskotliwy występ, a nie lekkomyślny.

King Green kontra Jeremy Stephens

Walka Greena i Stephensa nie jest najnowszą walką na UFC 328, ale może być jedną z najłatwiejszych do zrozumienia. Dwóch weteranów, dwie długie kariery, dwóch zawodników, którzy nigdy nie zbudowali swojej renomy na bezpiecznych rundach. Stephens powraca na główną kartę UFC z siłą, dumą i szansą na przypomnienie ludziom, dlaczego jego nazwisko wciąż jest ważne. Green stara się nadal zmierzać w kierunku większych nazwisk, udowadniając jednocześnie, że wciąż potrafi znieść ciężką pracę.

  • King Green mówi, że chce stoczyć wielkie walki, zanim jego kariera dobiegnie końca.
  • Mówił o walce o pas BMF po UFC 328.
  • Jeremy Stephens nie osiągnął wymaganej wagi 160 funtów przed walką.
  • Walka nadal ma się odbyć w kategorii catchweight.

Niedostateczna waga daje Greenowi kolejną warstwę do opanowania. Może się z tego powodu wściekać, podobnie jak większość zawodników. Taka strata zmienia fizyczne warunki walki. Stephens nadal będzie musiał ponieść konsekwencje finansowe, ale gdy tylko drzwi klatki się zamkną, to Green będzie musiał poradzić sobie z ciałem przed sobą.

król zielony ufc

Walka w wadze catchweight na UFC 328

Wojownik Status UFC 328 Fabuła
Król Zielony Ważyłem 155 funtów Chce wielkich walk i możliwej walki o pas BMF
Jeremy'ego Stephensa Zabrakło mi wagi 160 funtów Wraca do UFC z karą i presją, by dobrze wypaść
UFC 328 Walka w wadze catchweight Pojedynek weteranów pozostaje na głównej karcie

Pasek BMF pasuje do Green

Pas BMF to nie jest normalne mistrzostwo, a Green nie prosi o normalną linię. Dlatego pomysł sprawdza się lepiej niż na papierze. Walczył z wystarczającą liczbą trudnych nazwisk, stoczył wystarczająco dużo trudnych rund i mówił wystarczająco szczerze, aby fani zrozumieli, dlaczego chciałby takiej walki, a nie cichego awansu w rankingu.

Green nie udaje, że ma pięć lat na czekanie na idealną drogę. Chce walk, które będą tętnić życiem. Wzmianka o Nate'ie Diazie tylko potęguje wrażenie, że pomysł jest Greena. Diaz reprezentuje ten sam typ upartego, antypatycznego wojownika, który Green nosi w sobie od lat. Zdobycie pasa BMF i przekazanie go Diazowi może nigdy nie nastąpić, ale jako obraz tego, czego Green oczekuje od sportu, mówi wiele.

Stephens potrafi błyskawicznie zepsuć tę rozmowę. Nadal rzuca mocno, nadal stwarza zagrożenie nokautem i nadal ma doświadczenie, które karze za lenistwo. Green musi zachować dyscyplinę. Może mówić o walkach BMF, Diazie, wielkich nazwiskach i końcu kariery, ale Stephens jest człowiekiem, który potrafi obrócić to wszystko w puste gadanie, jeśli Green straci czujność.

Green potrzebuje odpowiedniego zwycięstwa

Zwycięstwo nad Stephensem nie postawiłoby nagle Greena obok tytułu wagi lekkiej. Nie o to chodzi. Utrzymałoby go w aktywności, zapewniłoby mu widoczność i dałoby mu lepszy argument za walką, jakiej naprawdę pragnie. Na tym etapie styl również ma znaczenie. Nudne zwycięstwo może niewiele zmienić. Ostre, emocjonujące zwycięstwo daje UFC coś do wykorzystania.

Najlepsze wieczory Greena to te, gdy jest swobodny, ale nie niedbały. Mówi, potyka się, kontruje, frustruje i zmusza przeciwników do walki w swoim rytmie. W starciu ze Stephensem ta równowaga ma znaczenie. Zbyt dużo emocji może go zaskoczyć. Zbyt duża ostrożność może zmarnować szansę. Musi sprawić, by Stephens chybił, odpowiedzieć czysto i przypomnieć ludziom, dlaczego kibice wciąż się przejmują, gdy jego nazwisko pojawia się na kartce.

Teraz wokół Greena krąży prosta prawda. Wie, że meta jest bliżej niż kiedyś. To nie znaczy, że jest skończony. To znaczy, że każda rezerwacja musi się liczyć. UFC 328 daje mu walkę weterana z prawdziwym nazwiskiem, trochę dodatkowego napięcia po nieudanej próbie zbicia wagi i szansę na kontynuowanie rozmów o czymś większym niż kolejny zwykły pojedynek w wadze lekkiej.

Jeśli Green wygra, rozmowa o pasie BMF nie będzie brzmiała jak wyrwana z kontekstu kwestia z tygodnia walk. Będzie brzmiała jak weteran domagający się brutalnej, przyjaznej dla kibiców walki, na miarę jego dotychczasowej kariery.

Czy uważasz, że to było interesujące?
Tak
96.97%
Nie
3.03%

Wypróbuj nasze gry

Walka pandy

Walczący

Najlepszy boks

Hoops

Walka i rozmowa

Podziel się swoją opinią na temat tej historii

Rozpocznij rozmowę

Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią. Omów walkę, reakcje i przewidywania z innymi fanami.

Skopiowano link!
PL — Polish