Dricus du Plessis nie przedstawił swojego występu w Oklahoma City jako pogoni za spektakularnym finałem. Jego miarą postępu była powściągliwość. Były mistrz wagi średniej wielokrotnie kontuzjował Kamaru Usmana podczas ich pięciorundowego starcia, ale powstrzymywał się od rzucenia się do przodu, gdy tylko pojawiała się okazja. Później opisał tę cierpliwość jako najwyraźniejszy dowód na ulepszenie swojej gry.
Taka interpretacja nadaje weekendowi inny wymiar niż sam wynik. Du Plessis uzyskał już jednoznaczny werdykt od wszystkich trzech sędziów po dwudziestu pięciu minutach. Na konferencji prasowej skupił się jednak na tym, jak zbudowano zwycięstwo: plan stworzył wymagane pozycje, jedno przyznane obalenie stało się szansą na zademonstrowanie swojej reakcji, a kilka momentów, które kiedyś mogłyby sprowokować brawurowy pościg, zostało rozegranych bez porzucania schematu.

Cierpliwość stała się częścią planu gry
Du Plessis powiedział, że praca przygotowana przez jego trenerów była widoczna w każdej rundzie. Czuł się spokojny, wierzył, że strategia działa zgodnie z oczekiwaniami i był szczególnie zadowolony ze swojej obrony w zapasach. Usmanowi udało się go raz obalić, ale nie udało mu się uzyskać trwałej kontroli. Dla du Plessisa powrót do stójki potwierdził ważną tezę po utracie tytułu: przeciwnik może wykonać pierwszy krok obalenia, nie utrzymując go w tej pozycji.
Uderzające sekwencje stanowiły kolejny test. Du Plessis wielokrotnie wstrząsał Usmanem i dostrzegał okazje do wymuszenia zakończenia akcji. Zamiast przerwać atak, zresetuje się i kontynuuje akcję. Później argumentował, że kilka z tych momentów mogło przerodzić się w próby przerwania akcji. Decyzja o utrzymaniu pozycji była celowa. Jego określeniem na ten rozwój sytuacji była nowa wersja Stillknocks, oparta na opanowaniu, a nie na ciągłym chaosie.
Przetrwanie Usmana wpłynęło również na wynik zwycięzcy. Du Plessis był pod wrażeniem, jak szybko były mistrz wagi półśredniej doszedł do siebie po kontuzji. Ta wytrzymałość sprawiała, że pogoń za każdą szansą była szczególnie ryzykowna, ponieważ nieudana seria mogła doprowadzić do przegranej rundy lub doprowadzić do wymiany zapaśniczej na gorsze warunki. Oficjalna decyzja potwierdziła, że cierpliwość nie kosztowała du Plessisa porażki; pozwoliła mu utrzymać stałą przewagę przez cały zaplanowany dystans.
Szacunek zastąpił stary argument
Dyskusja po walce wykroczyła poza kwestie taktyczne, gdy du Plessis odniósł się do historii związanej z afrykańskimi mistrzami w UFC. Wcześniejsze komentarze z udziałem jego, Usmana i Israela Adesanyi wywołały publiczny spór o reprezentację. Po pięciu rundach spędzonych z Usmanem – i wcześniejszej walce z Adesanyą – du Plessis odrzucił sugestię, że wrogość nadal istnieje. Powiedział, że sportowcy z dumą reprezentują ten sam kontynent i z szacunkiem odnosi się do obu byłych mistrzów.
Według du Plessisa, Oklahoma City gościło dopiero drugą walkę wieczoru UFC, w której wzięli udział dwaj afrykańskie zawodniczki. Zauważył, że brał udział w obu. Ten kontekst był dla niego ważniejszy po walce niż odżywające spory o to, kto może rościć sobie prawo do konkretnego symbolicznego statusu. Określił spotkanie z Usmanem jako sportową rywalizację dwóch mężczyzn noszących dumę z kontynentu, a nie jako przedłużenie osobistych animozji.
Du Plessis również wprost wyraził swój cel w walce o pas mistrzowski. Było to jego pierwsze zwycięstwo po tym, jak Khamzat Chimaev odebrał mu tytuł mistrza wagi średniej na UFC 319. Chciał kolejnej szansy na tytuł i odrzucił możliwość rewanżu dla Chimaeva. Zamiast tego włączył się do dyskusji wokół obecnego mistrza Seana Stricklanda, powołując się na ich wcześniejsze spotkania. To poparcie byłego mistrza, a nie potwierdzenie ze strony UFC. W jego komentarzach nie ogłoszono kolejnego spotkania.
- Du Plessis uważał kontrolowane ataki uzupełniające za dowód poprawy, a nie za nieudane zakończenie.
- Jedno z obaleń Usmana zakończyło się brakiem dalszej kontroli nad przeciwnikiem, a taką sytuację chciał pokazać zwycięzca.
- Odrzucił utrzymującą się osobistą wrogość między Usmanem i Adesanyą i podkreślił znaczenie wspólnej reprezentacji Afryki.

| Temat po walce | Stanowisko Du Plessisa |
|---|---|
| Wydajność | Zaplanowana taktyka i spokojniejsze decyzje wykazały rozwój |
| Przyszłość | Poprosił o powrót do kadry na mistrzostwa, ale nie otrzymał żadnego potwierdzonego przeciwnika |
Znacząca aktualizacja od du Plessisa nie jest zatem kolejnym powtórzeniem kart punktowych. To jego wyjaśnienie, co chciał udowodnić swoim występem. Wygrał, udowodnił, że obalenie nie gwarantuje kontroli i odmówił poświęcenia planu, gdy Usman doznał kontuzji. To, czy ta sprawa doprowadzi do walki o tytuł, zależy od swatów. Dowód, którego chciał, na filmie – dyscyplina pod presją – już istnieje.
Walka i rozmowa
Podziel się swoją opinią na temat tej historii
Rozpocznij rozmowę
Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią. Omów walkę, reakcje i przewidywania z innymi fanami.