Brando Pericic dał zawodnikowi wagi ciężkiej kolejną brutalną walkę, o której będzie się mówiło na UFC w Perth.
Zatrzymał Shamila Gazieva w drugiej rundzie po zaciętej, ciężkiej walce, która nie dawała żadnej stabilizacji żadnemu z zawodników. Pericić wszedł z typowym dla siebie skupieniem na sile. Gaziev wszedł jako twardszy, bardziej doświadczony zawodnik. Przez chwilę wydawało się, że walka może przerodzić się w coś brzydkiego i zaciętego. Wtedy Pericić znalazł potrzebne uderzenie i zakończył ją z impetem.
Zakończenie nastąpiło pod koniec drugiej rundy. Wymiana ciosów była już wtedy chaotyczna. Obaj mężczyźni zjedli wystarczająco dużo, by za każdym razem, gdy się spotkali, cała sytuacja wydawała się niebezpieczna. Pericić nie poddał się, kontynuował ataki i w końcu trafił Gazieva na tyle czysto, by przerwać walkę. Po jego trafieniu nie było potrzeby długiej sekwencji dogrywek. Obrażenia były widoczne od razu.

Pericic kontynuuje swoją serię nokautów
Ta część ma znaczenie, ponieważ to już jego trzy zwycięstwa w UFC, i wszystkie trzy przez nokaut. Ciężcy szybko zwracają na siebie uwagę, kiedy walczą w ten sposób. Nie potrzebują dziesięciu zwycięstw, żeby zacząć przyciągać wzrok. Potrzebują serii, która będzie brutalna, bezpośrednia i trudna do zignorowania. Pericic buduje właśnie taką serię.
Gaziev zmusił go jednak do ciężkiej pracy. To nie był łatwy moment, w którym faworyt został zaatakowany na samym początku czystym ciosem i wszystko skończyło się, zanim rozpoczęła się prawdziwa walka. Gaziev był groźny. Utrzymywał się w zasięgu. Kontratakował. Sprawił, że cała sytuacja była na tyle niekomfortowa, że Peričić musiał zapracować na nokaut, zamiast go po prostu znaleźć. To prawdopodobnie mówi o nim tyle samo, co sam nokaut.
Po zwycięstwie Peričić nie tracił czasu na kolejny krok. Powiedział, że chce walczyć na nadchodzącej gali UFC w Serbii. To ma sens. Gala w Belgradzie już zaczyna przypominać jedną z tych nocy, w których regionalne gwiazdy będą próbowały wywalczyć sobie miejsce w centrum uwagi, a Peričić wyraźnie chce tam być.
| Kluczowy szczegół | Aktualny obraz |
|---|---|
| Zwycięzca | Brando Pericic |
| Przeciwnik | Szamil Gaziew |
| wydarzenie | UFC Perth |
| Wynik | Nokaut w drugiej rundzie |
| Seria UFC | Trzy zwycięstwa, wszystkie przez nokaut |
To dobra pozycja, jeśli jesteś Peričiciem. Waga ciężka nie zawsze potrzebuje perfekcyjnego technicznego CV, żeby awansować. Czasami wystarczy po prostu wyraźna tożsamość. W tej chwili jego styl jest na tyle prosty, że każdy go zrozumie. Uderza mocno, naciska i jeśli walka choć na sekundę się otworzy, potrafi ją szybko zamknąć.
- Pericic znokautował Gazieva w drugiej rundzie.
- Ma na swoim koncie trzy zwycięstwa w UFC i wszystkie trzy zostały wygrane przez przedterminowe zwolnienie.
- Gaziev stoczył prawdziwą walkę aż do mety.
- Pericic chce teraz zdobyć kartę UFC Serbia.
To prawdopodobnie najczystszy kolejny ruch również dla niego. Gala w Belgradzie będzie wymagała lokalnej energii, a zawodnik wagi ciężkiej, który po kolejnym nokaucie został znokautowany, łatwo wpasuje się w tego typu wydarzenie. Już powiedział, że tego chce. Po takim finiszu nietrudno zrozumieć dlaczego.
Na razie najważniejsze jest to, że Pericic staje się jednym z tych zawodników wagi ciężkiej, których ludzie szybko pamiętają. Nie dlatego, że jest ostro promowany. Bo walki wciąż kończą się tak samo.
Walka i rozmowa
Podziel się swoją opinią na temat tej historii
Rozpocznij rozmowę
Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią. Omów walkę, reakcje i przewidywania z innymi fanami.