Magomed Ankalaev nie odpuścił Alexa Pereiry. Były mistrz wagi półciężkiej twierdzi, że trzecia walka pozostaje jego marzeniem, nawet biorąc pod uwagę, że Pereira walczy teraz w wadze ciężkiej po zrzeczeniu się tytułu mistrza w kategorii 205 funtów. Ankalaev wraca w ten weekend do walki z Bogdanem Guskovem, ale jasno dał do zrozumienia, że zwycięstwo nie zniechęci go do rozstrzygnięcia walki, którą uważa za niedokończoną. Jego stanowisko jest jasne: jest gotów walczyć z Pereirą zarówno w wadze półciężkiej, jak i ciężkiej, jeśli tylko będzie to konieczne do rozstrzygnięcia.
W centrum uwagi znajduje się Guskov, walka, która daje Ankalaevowi szansę na powrót do formy po rewanżu na UFC 320, w którym Pereira odebrał mu tytuł wagi półciężkiej. Jednak komentarze Ankalaeva pokazują, że jego długoterminowym celem pozostaje Pereira. Powiedział, że ma jeszcze sporo do zaoferowania w wadze półciężkiej, co oznacza, że jego dążenie do trzeciej walki nie jest przedstawiane jako przejście wyłącznie do wagi ciężkiej. Zamiast tego, opisał chęć walki o to starcie wszędzie tam, gdzie rywalizuje Pereira. To rozróżnienie ma znaczenie, ponieważ odejście Pereiry z wagi półciężkiej pozbawiło ich najkrótszej drogi do kolejnej walki.

Dlaczego Ankalaev uważa trylogię za niedokończoną
Ankalaev przedstawił rywalizację wokół wyniku 1:1. Powiedział, że wygrał pierwsze starcie, a przegrał drugie, i argumentował, że podział punktów czyni trzecią walkę atrakcyjną dla kibiców. Wyraźnie zaznaczył również, że nie uważa porażki w rewanżu za powód do porzucenia pomysłu kolejnego starcia. Jego zdaniem seria potrzebuje decydującej walki. To jest główny cel jego dążenia. Ankalaev nie tylko wraca do poprzedniego przeciwnika; opisuje pojedynek, który z jego perspektywy nie ma ostatecznego rozstrzygnięcia, ponieważ każdy zawodnik odnosi zwycięstwo. Powiedział: „Jesteśmy 1:1”, po czym dodał, że wierzy, że trzecia walka „powinna być bardzo ekscytująca dla kibiców”. Jego komentarze nie ujawniają daty, wydarzenia ani formalnego planu, ale wskazują na walkę, o którą zamierza się ubiegać, dopóki Pereira pozostaje aktywny. Praktycznym utrudnieniem jest to, że Pereira zrzekł się tytułu mistrza wagi półciężkiej, aby zapisać się w historii jako potencjalny pierwszy mistrz trzech kategorii wagowych. Teraz walczy w wadze ciężkiej. Ta zmiana nie przekreśla zainteresowania Ankalajewa, ale zmienia drogę do walki. Trzecie spotkanie nie miałoby już oczywistej ścieżki prowadzącej do tytułu wagi półciężkiej, opisanej w materiale źródłowym.
Ankalaev odniósł się bezpośrednio do tej niepewności, pozostawiając obie kategorie wagowe otwarte. „Będę walczył o tę walkę, niezależnie od tego, czy odbędzie się ona w wadze ciężkiej, czy półciężkiej” – powiedział w przetłumaczonym wywiadzie dla Red Corner MMA, którego cytaty podał MMA Junkie. Przyznał również, że Pereira awansował, podkreślając jednocześnie, że nie skupia się tylko na nim, ponieważ wciąż ma przed sobą pracę w wadze półciężkiej. To sformułowanie jest znaczące, ponieważ oddziela ambicje Ankalaeva od potwierdzonego zestawienia. Określił cel i kategorie wagowe, w których rozważałby jego walkę, ale w udostępnionych materiałach nie ogłoszono trzeciej walki. Na razie potwierdzonym kolejnym krokiem jest jego weekendowe starcie z Guskovem. Trylogia Pereiry pozostaje deklarowanym celem, a nie zaaranżowanym pojedynkiem, a powrót Ankalaeva stanowi bezpośrednie, konkurencyjne warunki do tego dążenia.
Guskov przed jakimkolwiek rewanżem z Pereirą
Walka z Guskovem to konkretne zadanie stojące przed Ankalaevem. Po tym, jak Pereira odzyskał tytuł w rewanżu na UFC 320, Ankalaev powraca z deklarowanym celem powrotu na właściwe tory. Ten kontekst nadaje jego weekendowemu występowi znaczenie, nie wymagając przypuszczeń co do tego, co nastąpi później. Materiał źródłowy nie przedstawia szansy na tytuł, debiutu w wadze ciężkiej ani żadnego harmonogramu kolejnej walki z Pereirą. Publiczne stanowisko Ankalaeva nie pozostawia jednak wątpliwości co do jego preferencji. Uważa, że ciągła aktywność Pereiry podtrzymuje tę możliwość, mówiąc, że dopóki Pereira nie przejdzie na emeryturę, jest pewien, że UFC będzie nim zainteresowane. To wyraz zaufania, a nie potwierdzenie ze strony organizacji. Jedynym pewnym wnioskiem jest to, że Ankalaev chce trylogii i mówi, że będzie ją kontynuował w każdej z dwóch omawianych dywizji.
- Natychmiastowe zadanie: Ankalaev wraca w ten weekend do walki z Bogdanem Guskovem, chcąc się otrząsnąć po przegranej w rewanżu na UFC 320.
- Cel długoterminowy: Ankalaev mówi, że zamierza stoczyć trzecią walkę z Pereirą w wadze półciężkiej lub ciężkiej, przyznając jednocześnie, że stawka pozostaje w przedziale 205 funtów.

| Potwierdzony rozwój | Co ustala źródło |
|---|---|
| Status serii | Ankalaev mówi, że on i Pereira mają bilans 1-1 po swoich pierwszych dwóch walkach. |
| Ruch Pereiry | Pereira zrzekł się tytułu mistrza wagi półciężkiej i obecnie walczy w wadze ciężkiej. |
| Następna walka Ankalaeva | Ankalaev wraca w ten weekend, by zmierzyć się z Bogdanem Guskovem. |
Przesłanie Ankalajewa nie oznacza, że trylogia z Pereirą jest nieuchronna. Chodzi o to, że uważa rywalizację za nierozstrzygniętą i zamierza ją kontynuować. Jego gotowość do rozważenia zarówno wagi półciężkiej, jak i ciężkiej poszerza deklarowane dążenia, ale w najbliższej przyszłości realnym wyborem jest Guskow. Udany powrót nie gwarantuje trzeciej walki z Pereirą, ale nastąpi to, gdy Ankalajew nadal publicznie naciska na decydującą walkę, na którą jego zdaniem zasługuje seria 1:1.
Źródła: Wiadomości MMA
Walka i rozmowa
Podziel się swoją opinią na temat tej historii
Rozpocznij rozmowę
Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią. Omów walkę, reakcje i przewidywania z innymi fanami.