Gilbert Burns zakończył walkę w MMA, ale nie zamierza rezygnować z rywalizacji. Niecały miesiąc po tym, jak zdjął rękawice i zakończył karierę w UFC, Burns podpisał kontrakt z UFC BJJ i oczekuje się, że wróci do grapplingu jeszcze w tym roku.
Dla Burnsa nie jest to dziwny drugi akt. To jak powrót do miejsca, w którym wszystko się zaczęło. Przed głównymi walkami UFC, przed walką o tytuł wagi półśredniej i przed walkami z jednymi z najlepszych zawodników na świecie, „Durinho” był już poważnym nazwiskiem w brazylijskim jiu-jitsu. Nie był zawodnikiem MMA, który akurat dobrze walczył w parterze. Był grapplerem światowej klasy, który później nauczył się walczyć w klatce.
Dlatego ten ruch ma sens. Burns zakończył karierę w MMA po porażce z Mikiem Malottem na UFC Winnipeg, a koniec był emocjonujący. Wiedział, że jego organizm ma już dość. Wiedział, że tempo MMA na najwyższym poziomie już mu nie odpowiada. Ale odejście z MMA nie oznaczało całkowitego zerwania z rywalizacją.
UFC BJJ daje mu czystszą ścieżkę. Żadnych ciosów, łokci, obrażeń w pięciu rundach, ani brutalnej walki po powrocie do formy z późnej kariery, tylko po to, by udowodnić swoją rację. Burns może wrócić na matę, wykorzystać tę część swojej gry, która dała mu elitę, i nadal występować pod szyldem UFC.

UFC BJJ zyskuje prawdziwą nazwę
Dla UFC BJJ to bardzo korzystny transfer. Burns wnosi wiarygodność z obu stron. Fani grapplingu znają jego przeszłość w jiu-jitsu. Fani UFC znają jego walki, walkę o tytuł, wojny i sposób, w jaki radził sobie w ostatnim etapie kariery MMA.
- Gilbert Burns podpisał kontrakt z UFC BJJ po zakończeniu kariery w MMA.
- Jego debiut w UFC BJJ spodziewany jest pod koniec 2026 roku. Na razie nie ogłoszono żadnego przeciwnika.
- Burns zdobył najważniejsze tytuły w jiu-jitsu, zanim zaczął rozwijać karierę w UFC.
- Zakończył karierę w MMA po porażce z Mike'iem Malottem na gali UFC Winnipeg.
Burns to również zawodnik, który może pomóc w zacieśnieniu więzi między fanami UFC a grapplingiem w systemie submission. Niektórzy fani będą oglądać UFC BJJ, bo znają jego nazwisko. Inni będą oglądać, bo pamiętają, jak niebezpiecznie wyglądała jego gra w parterze, gdy zmuszał przeciwników do walki w zwarciu. To ma znaczenie dla młodego projektu grapplingowego, który próbuje zbudować własną tożsamość.
Gilbert Burns w akcji UFC BJJ
| Temat | Aktualny status | Dlaczego jest to ważne |
|---|---|---|
| Gilberta Burnsa | Wycofał się z MMA | Przechodzi na ścieżkę rywalizacji o mniejszych szkodach |
| UFC BJJ | Nowy dom do zapasów dla Burnsa | Dodaje znaną nazwę UFC, mającą korzenie w elitarnym jiu-jitsu |
| Debiut | Oczekiwane pod koniec 2026 r. | Nie ogłoszono jeszcze oficjalnego przeciwnika ani daty |
Durinho wciąż ma ogień
Najlepsze w tym ruchu jest to, że Burns nie musi udawać, że wciąż jest tym samym zawodnikiem MMA, którym był w szczytowej formie. Ta wersja jego kariery dobiegła końca. Występy w UFC przyniosły mu wielkie zwycięstwa, ważne walki wieczoru i walkę o tytuł. Dały mu też obrażenia, które w końcu dosięgną każdego zawodnika, który zbyt długo walczy.
W grapplingu Burns może rywalizować inaczej. Może polegać na timingu, presji, chwytach, przejściach i doświadczeniu, zamiast próbować przetrwać młodszych strikerów w małych rękawicach. To nie ułatwia mu zadania w UFC BJJ. Elitarny grappling wciąż jest brutalny fizycznie, zwłaszcza gdy wchodzi na scenę znane nazwisko i każdy przeciwnik chce go pokonać. Ale to o wiele lepiej pasuje do obecnego stanu Burnsa.
W tym ruchu jest też dobre przesłanie. Zbyt wielu weteranów przechodzi na emeryturę dopiero wtedy, gdy sport odebrał im niemal wszystko. Burns odszedł z MMA, a potem znalazł sposób na pozostanie aktywnym, nie zmuszając się do kolejnej walki w klatce. To zdrowsze zakończenie niż pogoń za kolejną brutalną nocą tylko dlatego, że nazwisko wciąż się sprzedaje.
Burns kontynuuje budowanie formy po MMA
Burns już mówił o utrzymywaniu kontaktu z zawodnikami, pomaganiu następnemu pokoleniu i budowaniu życia wokół tego sportu, bez konieczności bycia bitym dla zarobku. UFC BJJ idealnie wpisuje się w ten obraz. Pozwala mu rywalizować, być widocznym i przypominać ludziom, dlaczego jego grappling zawsze miał znaczenie.
Jego debiut będzie warty obejrzenia, ponieważ nie będzie to tylko walka dla nostalgii. Burns wciąż potrafi walczyć w stójce. Wciąż rozumie presję i kontrolę ciała na wysokim poziomie. Jeśli UFC BJJ da mu odpowiedniego przeciwnika, walka może zgromadzić zarówno fanów MMA, jak i jiu-jitsu w jednym miejscu.
Stary rozdział w UFC zakończył się w Winnipeg. Nowy zaczyna się na macie. Dla Gilberta Burnsa to jest właściwe. Wywodził się z jiu-jitsu, zasłynął w MMA, a teraz wraca do tej części walki, która uczyniła go niebezpiecznym.

Walka i rozmowa
Podziel się swoją opinią na temat tej historii
Rozpocznij rozmowę
Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią. Omów walkę, reakcje i przewidywania z innymi fanami.